Makowy chruśniak

Czy wiecie, że mak polny ma wiele właściwości leczniczych? Działa przede wszystkim przeciwzapalnie i uspokajająco. Jego piękne płatki wykorzystywane są do barwienia leków i produkcji atramentu. Niestety cała roślina zawiera biały sok mleczny, który jest trujący.

Od kilku lat chodziła po głowie mi sesja w polu makowym. Wyjątkowe pole udało mi się znaleźć tuż przed moim wyjazdem do Olsztyna, w Zbąszyniu. Obawiałem się, że po powrocie tej pięknej rośliny już nie będzie. Jednak ku mojemu zdziwieniu, maków było jeszcze pełno! 🙂
Postanowiłem to wykorzystać i umówić sesję portretową w tym miejscu. Podczas zdjęć słońce zrobiło nam niespodziankę i tajemniczo zachodziło, zamykając ostatnie kadry.

pozowała: Ilona Gajewska
makijaż: Sylwia Stanisławiak

Grzesiowe opowieści

Mężczyzn fotografuje dość rzadko, żeby nie powiedzieć że prawie w ogóle 😀
Zupełnie nie rozumiem dlaczego faceci nie chcą profesjonalnych zdjęć, chociażby dla swoich sympatii. Robienie sesji u fotografa jest mało męskie? Wcale nie!
Aby obalić ten mit, w tym roku postaram się zaprosić jak najwięcej mężczyzn przed mój obiektyw 🙂

Grzegorza nie musiałem namawiać na portrety – zgłosił się sam. Brawo!

Z Grzesiem znamy się parę ładnych lat, pracowaliśmy wspólnie podczas organizacji wielu przedsięwziąć artystycznych, pracujemy także w teatrze Paragraf -2, w którym Grzegorz jest aktorem.

Grzegorz pisze świetne scenariusze teatralne dla dzieci, młodzieży, i dla tych większych też! Jest oficjalnym recenzentem portalu lubimyczytac.pl. Zajmuje się animacją kultury i animacją czasu wolnego dla dzieci i młodzieży w domach kultury. Opowiada w przedszkolach bajki ze swoim teatrzykiem ze skrzyneczki czyli teatrem ilustracji Kamishibai, jest twisterem balonowym, co oznacza że z balonów wyczarowuje niemal wszystko, mało tego! jest w trakcie pisania książki dla dzieci!

Czytać książki Grzegorz uwielbia! Dlatego nie mogło ich zabraknąć podczas zdjęć – przed Wami Grzegorz Śmiałek!

TRZECH KRÓLI i Marika

6 stycznia 2020 roku, pochmurnie i wietrznie, tego dnia lepiej siedzieć z herbatą przy kominku, niż umawiać się na fotograficzne sesje. Ale skoro nie mam kominka, a Netflix się zaciął, to telefon postanowił przejąć kontrolę nad resztą dnia i zadzwonić.

Po drugiej stronie słuchawki zapewne stała, poirytowana Natalia Sierszuła i machając szerokim pędzlem do makijażu zapytała – No gdzie jesteś!? Modelka gotowa, ogarniaj się i przyjeżdżaj! – No co miałem zrobić, spakowałem manatki, umyłem ząbki, wypuściłem kota, wziąłem aparat i pojechałem.

Na miejscu czekała na mnie Natalia, gorąca kawa, sernik który uwielbiam i urocza modelka, gotowa na portrety. Skupiona, tajemnicza i co najważniejsze, zaangażowana.

Sesja trwała 25 minut, raz dwa i po krzyku, a właściwie, to po zdjęciach.

modelka: Marika Piosik
makijaż i włosy: Natalia Sierszuła (SIENA MAKE UP)