Sikorki trzy

Z rodziną Sikorów znam się już wiele lat. Bardzo mnie wspierają w mojej fotografii od kiedy tylko chwyciłem aparat do rąk. I tak od pierwszej sesji portretowej Natalii, przez fotoreportaże rodzinne, zdjęcia ślubne, a skończywszy na rodzinnych zdjęciach z synkiem Leonem. Nie było łatwo, Leon troszkę marudził i faflunił, ale ostatecznie minisesja została zakończona powodzeniem.
Miłego oglądania!

Leśne energie z Drewnianym Sklepem

Przeprowadzka na wieś spowodowała we mnie nie tylko zmiany wewnętrzne i sposób podejścia do różnych spraw, ale także zmiany
w biznesie. Tak działa na mnie między innymi las, obok którego mieszkam, i po którym uwielbiam spacerować. Spacer po lesie działa na mnie uspokajająco i dodaje mi mnóstwo pomysłów na nadchodzące sesje.
Kto zna mnie trochę bliżej ten wie, że unikam plastiku jak ognia
i używam produktów ekologicznych. Chciałbym też przekazać cząstkę mnie swoim klientom. Przekazać dobrą energię, uśmiech i miłość do każdego człowieka. Dlatego postanowiłem poszukać sklepu
z produktami dla fotografów, który spełni moje oczekiwania. Podczas poszukiwań w wyszukiwarce internetowej pojawił się sklep o nazwie „Drewniany Sklep”. To była miłość od pierwszego… zobaczenia!  Jak nazwa wskazuje drewno to tutaj podstawa! Po pierwszym zamówieniu przekonałem się, że pięknie wyglądające pudełko to nie wszystko.
Jest jeszcze zapach. Piękny zapach lasu, który po otwarciu kartonu
z zamówieniem rozprzestrzenił się po całym domu. Poważnie!
Od tego dnia, nasza współpraca  rozpoczęła się na dobre.

Sklep w swojej ofercie posiada pudełka na zdjęcia
z wyselekcjonowanego drewna w różnych wersjach kolorystycznych. Oprócz pudełek znajdziecie także, drewniane wizytówki, teczki na dokumenty czy solidne torby jutowe. Wszystkie produkty wykonywane są ręcznie z wielką pasją i sercem. Jeśli jesteście miłośnikami natury to musicie koniecznie odwiedzić stronę sklepu!
www.drewnianysklep.pl

Zapraszam do obejrzenia produktów, w których oddaje materiał ze ślubów, oraz reportaży okolicznościowych. Zdjęcia powstały w tym lesie 😉
Wyjątkowe zdjęcia moich klientów muszą mieć niepowtarzalną oprawę!

Ps. O albumach będzie osobny wpis 😉

A to moja firmowa teczka. Musiałem się nią pochwalić, bo jest cudna! Wykonana ze sklejki sosnowej, moja jest w kolorze Vintage (odcień brązu), ale możecie ją kupić także w szarym odcieniu. Zabieram ją zawsze na spotkania z klientami! Zmieści się w niej 20 kartek dlatego umowa ślubna czy oferta moich usług spokojnie znajdą w niej miejsce…

a tu las o którym pisałem… tuż za płotem mojego domu 😉

Po powrocie z lasu czekała na mnie utęskniona Zośka. No może troszkę obrażona, ale jednak utęskniona 🙂

Wygibasy w żwirowni pod Wolsztynem

Zdjęcia z Darią powstały spontanicznie. Miałem wykonać kilka portretów, a tak naprawdę zrobiła się większa sesja. Na zdjęcia pojechaliśmy do niezwykłego miejsca, które odkryłem kilka lat temu. Miejsca, które ma w sobie nadmorski klimat, a także trochę fantastyczny niczym planeta Mars (każdy się tam czuje inaczej 🙂 )
Daria jest filigranowa, mimo swojego wzrostu, na zdjęciach wygląda na metr osiemdziesiąt! Aaa! i mam kolejną sprawdzoną wizażystkę, której makijaże mogę polecić! 🙂

Zapraszamy na wędrówkę w piachu i po piachu… 🙂

pozowała: Daria Kluczyńska
makijaż: Daria Kluczyńska

Miłosz i Jonasz – w roli głównej BRACIA Markiewicz.

Sesję z chłopakami przekładaliśmy kilka razy, a to pogoda nie ta, a to miłoszowe nagrania, a to szkoła… W końcu, jeszcze przed całą wirusową aferą z koroną na głowie, udało się spotkać i zrobić trochę zdjęć.
Tego dnia było dość zimno i wietrznie. Część zdjęć, które zrobiliśmy w wolsztyńskim skateparku, była spontaniczna i improwizowana, bracia, bawili się dobrze mimo nieco zimnej pogody! Druga część zdjęć to poważniejsze portrety. Siostra Markiewiczów, którą chłopacy zabrali ze sobą również dała się namówić na kilka zdjęć.
Oto efekty! Dobrego odbioru! 🙂

na zdjęciach: Miłosz Markiewicz, Jonasz Markiewicz, Marysia Markiewicz

Artyści noszą kapelusze

Na początku lutego w Nowotomyskim Ośrodku Kultury, z Anią Pawelczak i Adamem Polańskim miałem okazje prezentować swoje fotografie podczas wystawy naszej Nowotomyskiej Grupy Fotograficznej FOTOMYŚL pt. „Ich Troje” i podczas tego spotkania Ania zaprezentowała się w czarnym kapeluszu, postanowiłem to wykorzystać, jako element przewodni sesji z Anią w roli głównej.

Przyznam się, że nie ma nic bardziej stresującego niż kiedy fotograf robi zdjęcia fotografowi. Bo tak się składa, że Ania również zajmuje się fotografią portretową, a jak wyszła sesja i czy łapki bardzo mi się trzęsły, to oceńcie sami!

na zdjęciach: Anka Pawelczak
makijaż: Zuza Stankiewicz Make Up
miejsce sesji: Nowy Tomyśl, ul. Powstańców Wielkopolskich, os. Północ

TRZECH KRÓLI i Marika

6 stycznia 2020 roku, pochmurnie i wietrznie, tego dnia lepiej siedzieć z herbatą przy kominku, niż umawiać się na fotograficzne sesje. Ale skoro nie mam kominka, a Netflix się zaciął, to telefon postanowił przejąć kontrolę nad resztą dnia i zadzwonić.

Po drugiej stronie słuchawki zapewne stała, poirytowana Natalia Sierszuła i machając szerokim pędzlem do makijażu zapytała – No gdzie jesteś!? Modelka gotowa, ogarniaj się i przyjeżdżaj! – No co miałem zrobić, spakowałem manatki, umyłem ząbki, wypuściłem kota, wziąłem aparat i pojechałem.

Na miejscu czekała na mnie Natalia, gorąca kawa, sernik który uwielbiam i urocza modelka, gotowa na portrety. Skupiona, tajemnicza i co najważniejsze, zaangażowana.

Sesja trwała 25 minut, raz dwa i po krzyku, a właściwie, to po zdjęciach.

modelka: Marika Piosik
makijaż i włosy: Natalia Sierszuła (SIENA MAKE UP)